Toruńskie pierniki mają bardzo długą historię i świetne referencje. Pierwsze wzmianki o doskonałych piernikach w Toruniu pochodzą ze średniowiecza. Od tego czasu poprzez wiek XV, XVI aż do dzisiaj piecze się w tym mieście wyjątkowo dużo pierników. Są niesamowitym fenomenem. W samym Toruniu są dwa niezależne od siebie muzea. Marka jest przedmiotem licznych sporów sądowych, zwłaszcza od czasów zastrzeżenia nazwy jako znaku towarowego przez Fabrykę Kopernik.

Długa historia

W średniowieczu wyrobem i sprzedażą zajmowały się cechy rzemieślnicze oraz klasztory, które strzegły zazdrośnie swych receptur. Fabrykę pierników otwarto w tym mieście po raz pierwszy w XVIII w i nosiła ona nazwę Gustawa Weesego (obecnie Fabryka Cukiernicza Kopernik). W 1907 roku Jan Ruchniewicz otworzył drugą fabrykę i do drugiej wojny światowej obie dobrze prosperowały.  Obecnie jest jedna fabryka Kopernik i ona sprzedaje swoje wyroby na całą Polskę. Specjalizuje się w małych formach pierników ładnie zapakowanych i dostosowanych do wymogów sklepowych w postaci batonów, serc, całusków , uszatek. Receptury tych pierników są pilnie strzeżone, gdyż są zarejestrowane. Przepisy na pierniki toruńskie miały też klasztory, ale i one strzegły swoich receptur.

Obecnie, jeżeli ktoś podaje przepis na pierniki toruńskie, to nie mamy pewności czy jest autentyczny. W jednym podaje się w składzie mąkę pszenną w innym pszenną i żytnią, w jednym do spulchniania sodę , w innym proszek do pieczenia, w jednym kakao w innym karmel. Może sami torunianie wiedzą jak powinny wyglądać pierniki toruńskie a może wizerunek pierników dyktuje fabryka Kopernik.

Toruńskie pierniki
Toruńskie pierniki – wersja okrągła w polewie

Przepis na Pierniki Toruńskie Bernardyńskie.

  • 4 szklanki mąki pszennej
  • 1 szklanka miodu
  • 20 dag cukru
  • 3 jaja
  • 1 szklanka śmietany
  • 1 łyżeczka sody
  • 10 dag orzechów, skórka pomarańczowa
  • przyprawy korzenne

Były czasy, w których dominowały pierniki staropolskie i były takie, w których dominowały toruńskie. Obecnie chętnie jadamy jedne i drugie, gdyż  stary, pulchny i korzenny piernik jest zawsze dobry.

Toruńskie pierniki – legendarne początki

W Toruniu mieszkał stary mistrz piekarski – Bartłomiej. Pomagał mu w pracy czeladnik – Bogumił, który jednak o sławę nie zabiegał, chociaż piekł nie gorzej niż sam mistrz. Chłopiec kochał się w pięknej jedynaczce Bartłomieja – Rózi. Rodzice jednak nie bardzo chcieli się zgodzić na ich ślub, gdyż woleli dla córki męża zamożnego. Takim człowiekiem był pasamonik (rzemieślnik wyrabiający pasy, frędzle i taśmy służące jako ozdoby do sukien), majętny wdowiec Pankracy.
Rózia nie sprzyjała jednak starszemu, grubemu panu, chociaż ten obsypywał ją drogimi prezentami, a Bogumił mógł jej zaledwie ofiarować słodkie ciastko czy polne kwiatki.

Pewnego razu Bogumił chciał narwać dla swej ukochanej niezapominajek i pochylając się nad jeziorkiem zauważył tonącą pszczołę. Podsunął więc jej listek, aby wydobyć z wody. Pszczoła osuszyła skrzydełka i odleciała. W tej samej chwili litościwy młodzian usłyszał za sobą cieniutki głosik niczym brząkanie struny. Odwrócił się i zobaczył królową krasnoludków, która podziękowała mu za uratowanie pszczoły – matki pszczelego rodu i w nagrodę wyjawiła mu wielką tajemnicę. Poradziła, aby do wypiekanych pierników dodać miodu.

Bogumił wrócił do miasta i zastał tu wielkie poruszenie. Okazało się, że nazajutrz zjeżdża tam król ze swą rodziną. Bartłomiej był bardzo niezadowolony ze spóźnienia czeladnika i zaraz zagnał go do roboty, grożąc wypędzeniem, jeśli w porę pierników nie upiecze. Czeladnik podczas pracy przypomniał sobie o radzie królowej krasnoludków. Dodał więc miodu do swoich wypieków.

Następnego dnia królewnom tak smakowały pierniki upieczone przez Bogumiła, że sam król raczył spróbować. Nadał też przywilej dla miasta Torunia. Jego mieszkańcy otrzymali po wsze czasy prawo wypiekania pierników miodowych
i wysyłania ich do innych miast, a zwłaszcza do Królewca. Działo się to w roku 1557 i aż po dzisiejszy dzień mistrzowie piekarscy w Toruniu z tego przywileju korzystają. A Bogumił oczywiście po tak błyskotliwym sukcesie bez przeszkód mógł ożenić się z Rózią. A owa para żyła długo i szczęśliwie.

Kategorie: Ciasta

0 komentarzy

Dodaj komentarz

Avatar placeholder

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

+ 86 = 94